Jacek Mietz z Pucharem Prezydenta. Mistrz przeszedł z drugiego miejsca w grupie

Cztery wygrane w fazie pucharowej, komplet trzech bramek w finale i trofeum, którego przed sobotą nikt by mu nie przypisał. Jacek Mietz wygrał IV Puchar Prezydenta Miasta Bielska-Białej w FC26, pokonując w decydującym meczu Wiktora Węgrzynkiewicza 3:0.

W sobotę 29 sierpnia do rywalizacji przystąpiło 41 zawodników, podzielonych na osiem grup. Do rozstrzygnięcia potrzeba było 101 spotkań i padło w nich 428 bramek, średnio ponad cztery na mecz. Formuła nie znosiła słabszych dni: z każdej grupy dalej szło dwóch najlepszych, a od 1/8 finału liczyła się już wyłącznie jedna partia.

W grupach rządzili faworyci

Najlepszy bilans całej fazy grupowej zapisał Tymoteusz Grabolus. W szóstoosobowej Grupie 1 wygrał wszystkie pięć spotkań, zebrał 15 punktów i skończył z bramkami 18:9, choć trzy z tych zwycięstw przyszły różnicą jednego trafienia. Najbardziej okazale prezentowała się jednak Grupa 3, w której Kamil Poręba nie stracił praktycznie nic: cztery wygrane, bilans 22:2 i siedem bramek w jednym meczu z Robertem Fijakiem.

Komplet punktów wywalczyli też Jacek Wierzbicki (9:2 w Grupie 2), Jakub Mietz (Grupa 5), Adrian Bogucki (16:3 w Grupie 7) i Sylwester Brzeziński (Grupa 8). Bartosz Baganc i Kamil Motyka wygrali swoje grupy bez porażki, ale z remisem na koncie. I to właśnie ten remis Motyki, bezbramkowy pojedynek z Jackiem Mietzem, okazał się później jednym z ciekawszych tropów całego turnieju. Mietz z Grupy 6 wyszedł dopiero z drugiego miejsca. Dwa zwycięstwa, dwa remisy, osiem punktów, żadnego meczu, po którym ktokolwiek zacząłby o nim mówić.

1/8 finału: pierwsza sensacja

Pierwsza runda pucharowa od razu zabrała z turnieju jego najskuteczniejszego zawodnika. Kamil Poręba, który w grupie zdobył 22 bramki, przegrał z Jackiem Mietzem 1:2 i pojechał do domu po jednym meczu w fazie pucharowej. Odpadł też Jakub Mietz, pokonany przez Krystiana Duca 3:2. Imiennik przyszłego zwycięzcy zszedł ze sceny w tej samej rundzie, w której ten drugi dopiero zaczynał.

Resztę par rozstrzygnęły minimalne różnice. Adrian Bogucki wygrał z Patrykiem Klimczakiem 1:0, Sylwester Brzeziński ograł Marcina Świerczka 2:1, Wiktor Węgrzynkiewicz wyeliminował Bartosza Baganca 3:2, a Jacek Wierzbicki pokonał Mateusza Hendzla 2:1. Pewny był tylko Grabolus, który rozbił Norberta Szczepanika 4:0.

Ćwierćfinały bez pierwszego z tabel

W najlepszej ósemce znów przegrał ten, kto na papierze wyglądał najgroźniej. Grabolus prowadził z Mietzem, ale ostatecznie oddał mecz 2:3 i zwycięzca Grupy 1 dołączył do Poręby. Podobnie skończyło się starcie Sylwestra Brzezińskiego z Adrianem Boguckim: 3:4 po spotkaniu, w którym padło siedem bramek.

Kamil Motyka nie znalazł sposobu na Węgrzynkiewicza i przegrał 0:3. Jedyny ćwierćfinał bez emocji przy tablicy wyników stoczyli Wierzbicki z Ducem: 1:0 i awans dla zwycięzcy Grupy 2.

Półfinały: jeden thriller, jedno rozstrzygnięcie

Wierzbicki i Węgrzynkiewicz rozegrali mecz turnieju. Dziesięć bramek, wynik zmieniający się do końca i 6:4 dla zawodnika, który w swojej grupie zajął dopiero drugie miejsce. Drugi półfinał był krótszy w treści. Bogucki, wcześniej bezbłędny, przegrał z Mietzem 1:5.

Finał: zero pomyłek

W finale Węgrzynkiewicz nie oddał ani jednego celnego uderzenia. Mietz wygrał 3:0, zamykając fazę pucharową bilansem 13:4 w czterech meczach i sięgając po Puchar Prezydenta Miasta Bielska-Białej. Zwycięzca całego turnieju przez cały dzień nie przegrał ani jednego spotkania, od pierwszej kolejki grupowej po finał.

W meczu o trzecie miejsce Adrian Bogucki nie dał szans zmęczonemu półfinałem Wierzbickiemu i wygrał 5:1.

Podium

1. Jacek Mietz
2. Wiktor Węgrzynkiewicz
3. Adrian Bogucki
4. Jacek Wierzbicki

Pełne wyniki fazy grupowej, tabele wszystkich ośmiu grup oraz drabinka pucharowa dostępne są na podstronie turnieju.

Dziękujemy wszystkim zawodnikom za udział i sportową postawę, a Prezydentowi Miasta Bielska-Białej za objęcie turnieju patronatem. Do zobaczenia przy kolejnej edycji.